Kategorie: Wszystkie | Ogólne
RSS
wtorek, 10 czerwca 2014

W jednym z zimowych numerów "Małej Diany" znalazłam wzór na sweter kimonowy z długimi rękawami. Stwierdziłam, że po odjęciu tych rękawów może wyjść całkiem fajny sweterek w stylu wiosenno-letnim. Poza tym podobno w tym roku żółte swetry są akurat na topie.

Żółty sweter kimonowy

Robi się go całkiem prosto. Wystarczy odpowiednio dodawać oczka z lewej i prawej strony, a po jakimś czasie tworzy się krótki rękaw. Można wykorzystać do tego dowolny wzór.

Żółty sweter kimonowy

Sweter zrobiłam z Zuzy szydełkiem nr 3.

wtorek, 27 maja 2014

Tym razem znowu coś zupełnie innego. Otóż moja znajoma postanowiła odświeżyć swój kredens typu "babcinego" za pomocą zasłonek na oszklone drzwi. Najlepiej nadawały się do tego tzw. granny squares, czyli mówiąc po naszemu - babcine kwadraty.

Kredens posiada trzy szyby, środkową nieco szerszą...

 Granny squares - babcine kwadraty

...i dwie węższe po bokach (prezentuję tylko jedną część, bo zrobiłam je jako lustrzane odbicia).

Granny squares - babcine kwadraty

Aby ułatwić sobie pracę, nie robiłam całych kwadratów od razu, tylko pierwsze dwa rzędy. Potem układałam sobie z nich wzór i dopiero wtedy łączyłam. Powstało mi przy tym kilka nadmiarowych kwadracików, więc wykorzystałam je do zrobienia podkładek pod kubki:

Granny squares - babcine kwadraty

 

Tak wygląda całość:

Granny squares - babcine kwadraty

 

Zasłonki zrobiłam z Zuzy szydełkiem nr 3.

niedziela, 11 maja 2014

Niedawno moja siostrzenica obchodziła urodziny. Ponieważ jest zafascynowana filmem "Kraina Lodu", postanowiłam, że na prezent zrobię jej ubranka dla Barbie nawiązujące do strojów bohaterek tej bajki.

Tak wygląda Anna:

 

...a tak Elsa:

 

Przy pelerynie Elsy musiałam poprosić o pomoc moją mamę, bo krawcowa niestety ze mnie żadna ;) Niemniej jednak solenizantce prezent się spodobał, bo jak tylko go odpakowała, zaraz pobiegła do pokoju szukać lalki do przebrania. A przecież właśnie o to chodzi w prezentach.



20:43, extraterranka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 maja 2014

Kolejna wariacja na temat biżuterii. Wykonane podobnie jak prezentowane wcześniej kółka, czyli z usztywnieniem. Coś w sam raz do wiosenno-letnich stylizacji.

Szydełkowe kolczyki - księżyce, wachlarzyki

Szydełkowe kolczyki - księżyce, wachlarzyki

 

Więcej kolorów można obejrzeć tutaj.



czwartek, 24 kwietnia 2014

Kiedyś wyglądały dla mnie na bardzo skomplikowane. No jak to? Nie dość, że każdy zaczynać oddzielnie, to jeszcze po drodze łączyć je ze sobą. Ale kiedy już udało mi się je rozpracować, okazały się banalnie proste, a do tego jeszcze uniwersalne.

Wzór znalazłam w starej gazetce "robótkowej". Oryginalnie miało z nich powstać poncho. I powstało.

Poncho szydełkowe

Poncho zrobiłam z niebieskiej Montany.

Zanim jednak poncho powstało, wykorzystałam ten wzór do zrobienia kamizelki. Najpierw powstała wersja "dziecięca" z Zuzy, ale niestety nie zachowało mi się żadne zdjęcie. Potem powtórzyłam ten pomysł korzystając z zielonej Montany.

Szydełkowa kamizelka

Kamizelka zrobiona jest według następującego schematu:

Tył

Schemat kamizelki szydełkowej

Przód

 

Schemat kamizelki szydełkowej

Bazując na tym schemacie zrobiłam też jeszcze jedną kamizelkę, z tym że tym razem z Mimozy. Poza tym ten model posiada jeszcze jeden pasek kwadracików na dole.

Szydełkowa kamizelka

W ten sposób można tworzyć kolejne projekty ubrań (i nie tylko). Sama mam już kilka pomysłów, które zamierzam w przyszłości wykorzystać.

18:04, extraterranka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 kwietnia 2014

Po ostatnich próbach z kwiatkami i kulkami postanowiłam zrobić coś prostszego. Niby zwykłe kółka, ale wyglądają naprawdę efektownie.

 

szydełkowe kolczyki-kółkaOczywiście są usztywnione, aby nie mogły utrzymywać swoją formę bez "smętnego" zwisania. szydełkowe kolczyki-kółka

Tak jak poprzednio, więcej kolorów można obejrzeć tutaj.

wtorek, 01 kwietnia 2014

Ciąg dalszy moich prób biżuteryjnych, czyli szydełkowe kolczyki w kształcie kulek. W środku znajduje się przezroczysty koralik, dzięki któremu taki kolczyk utrzymuje swoją formę.


kolczyki-kulki

kolczyki-kulki

 

Osobiście najbardziej podobają mi się czarne, bo mają najbardziej elegancki wygląd.

kolczyki-kulki

 

Więcej kolorów można obejrzeć pod tym adresem.

16:00, extraterranka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 marca 2014

Od dawna fascynowała mnie biżuteria szydełkowa. Miałam też kilka prób zrobienia kolczyków, ale rezultaty mnie nie zadowalały. Teraz jednak postanowiłam podejść do tego "na poważnie", czyli z sercem i uwagą. Efekt wyszedł następujący:

 

szydełkowe kolczyki - kwiatki

szydełkowe kolczyki - kwiatki 

szydełkowe kolczyki - kwiatki

szydełkowe kolczyki - kwiatki

szydełkowe kolczyki - kwiatki

 

szydełkowe kolczyki - kwiatki

szydełkowe kolczyki - kwiatki

Wykonałam je z kordonka. Delikatnie je nakrochmaliłam na tyle, żeby nie zwisały bezwładnie, ale też żeby dało się swobodnie układać im płatki.

Wszystkie zaprezentowane kolczyki można zakupić tutaj.

16:14, extraterranka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 marca 2014

Jak już napisałam poprzednio, często w moich robótkach posiłkuję się gazetami z gotowymi wzorami. Przekonałam się już nie raz, że są w nich poważne błędy.

Zdarzało się, że opis nie pasował do wzoru, np. w opisie była mowa o słupku, a na schemacie narysowany był półsłupek. też podany numer szydełka nie bardzo pasował do włóczki albo nie zgadzał się ilość rzędów z podanymi wymiarami w centymetrach. Często opisy był zapisany niezrozumiale do tego stopnia, że musiałam się go domyślać patrząc uważnie na zdjęcie.

Właśnie dzięki uważnemu porównywaniu zdjęcia z opisem uniknęła nie raz poważnych błędów, więc zawsze mam je gdzieś na widoku. Poza tym, żeby uniknąć wpadek ze źle dobranym szydełkiem czy innymi błędami w opisach, stosuję metodę "na centymetry". Przy opisach znajdują się rozrysowane schematy z podanymi dokładnymi wymiarami robótki w centymetrach. Jeśli np. okazuje się, że wymiary są za małe, zmieniam szydełko na większe i dostosowuję wymiary metodą prób i błędów. Czasem też, jeśli nie pasują mi rozmiary danego modelu, to zmieniając rozmiar szydełka próbuję "wbić się" między te dwa rozmiary celując w wymiar znajdujący się mniej więcej pośrodku. Wyjaśnię to na przykładzie.

W poprzednim postcie opisałam w jaki sposób dobrałam włóczkę do swetra. Posiada on luźny fason, a dostępne dla niego rozmiary to 36/38 i 40/42. Ponieważ sama nosze rozmiar 38/40, to pierwszy z nich mógłby być dla mnie zbyt ciasny, a drugi zwisałby jak worek. Według opis określony rozmiar uzyskuje się stosując szydełko nr 4 (36/38) lub 5 (40/42). Ponieważ sweter składa się w głównej mierze z połączonych ze sobą dużych i małych kwadratów, pokażę na przykładzie tych większych. Dla rozmiaru 36/38 powinny mieć wymiary 16x16 cm, a dla rozmiary 40/42 - 17x-17 cm. Używając szydełka nr 4,5 udało mi się zrobić kwadraty 16,5x16,5 cm, czyli wycelować pomiędzy te dwa rozmiary. 

Niestety, nie zawsze da się wszystko przewidzieć. Kiedyś zrobiła letni sweterek korzystając z włóczki lniano-wiskozowej. Po upraniu okazało się, że skurczył się o co najmniej dwa rozmiary.

 

19:17, extraterranka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 lutego 2014

Na początku chciałabym się podzielić moim sposobem na dobieranie włóczek. Nie ukrywam, że nader często korzystam z dostępnych na naszym rynku wydawniczym gazetek „robótkowych”. I tutaj pojawia się problem – są to w większości przedruki zagraniczne i włóczki, które są zalecane w opisach wykonania najczęściej są u nas niedostępne albo bardzo drogie. Potrzeba jest jednak matką wynalazku, więc znalazłam na to swój własny sposób metodą matematyczną.

Na początek przykład:
„Cool Wool” Lana Grossa (100% wełny, dł. 160 m/50 g).

Tak z reguły w opisie wykonania wygląda informacja, jakiej włóczki powinno się (według autorów) użyć. Istotną rzeczą jest tutaj stosunek długości do wagi oraz skład włóczki. To pozwala znaleźć „rodzimy” odpowiednik.

Po pierwsze – długość i waga. Włóczki dostępne na naszym rynku i w sklepie Włóczki dla Ciebie z niewielkimi wyjątkami dostępne są w motkach po 100 gram. Przeliczając więc włóczkę podaną w przykładzie, wygląda to następująco:
160 m/50 g x 2 = 320 m/ 100 g
Wynik otrzymany po przeliczeniu stanowi punkt wyjścia do poszukiwań odpowiedniej włóczki.

Po drugie – skład. Tutaj sprawa nie jest do końca oczywista, ale do rozwiązania. Osobiście nie przepadam za wełnianymi włóczkami, chyba że z niewielką domieszką. Wełniane włóczki mają to do siebie, że są „mechate”, czyli o grubym splocie, tak jak większość włóczek akrylowych. Wełnę, akryl oraz mieszanki wełniano-akrylowe stosuję zamiennie i jak dla mnie to się bardzo dobrze sprawdza.

Wracając do przykładu: włóczka ma mieć około 320 m/100 g oraz składać się z akrylu lub mieszanki wełniano-akrylowej. Najbardziej zbliżone parametry posiada włóczka Mimoza – 330 m/100 g, 100% akryl. W ten sposób powstał mój ulubiony sweter.

Ulubiony sweter

Jeszcze dwa przykłady:

65% wełny, 35% poliamidu, dł. 80 m/50 g
80 m/50 g x 2 = 160 m/100 g – najbardziej zbliżone włóczki to Benia i Doris.

80% wełny alpaki, 20% jedwabiu, dł. 100 m/50 g
100 m/50 g x 2 = 200 m/100 g – najbardziej zbliżone włóczki to Rossa, Polo, Montana, Landscapes, Sarayli, Moonlight.

Taki system całkiem nieźle się sprawdza, i to nie tylko moja opinia :)


16:01, extraterranka
Link Dodaj komentarz »
Skopiuj CSS